Matka 16-letniego chłopca wielokrotnie odwiedza lekarza rodzinnego, domagając się od niego licznych badań (a także powtarzania tych, które zostały wykonane), które miałyby wyjaśnić powody, jak to określa, „trupiej bladości” skóry jej syna oraz działań, które miałyby tę bladość zlikwidować. Zachęca także syna do stosowania różu na policzki. Lekarz nie ocenia powłok skórnych chłopca jako blade, nie stwierdza także odchyleń w badaniu fizykalnym, a wyniki zleconych przez niego badań dodatkowych pozostają w granicach normy. U matki można podejrzewać:
Pokaż Klucz CEM bez odpowiadania
Wyjaśnienie mówi, dlaczego poprawna odpowiedź jest poprawna, dlaczego każda z pozostałych nie jest, i podaje źródło z kanonu CEM z datą wytycznych — razem ze znacznikiem, kto je zweryfikował.
Treść pytania, wszystkie odpowiedzi, Klucz CEM, uwagi zgłoszone na stronie CEM i statystykę zdających masz bez opłat — teraz i po wygaśnięciu dostępu.
Co daje pełny dostępDlaczego E
wg wytycznychMatka nie szuka diagnozy choroby — szuka korekty nieistniejącej „bladości” różem. To nie Münchausen, to dysmorfofobia przeniesiona na dziecko.
Pełne wyjaśnienie ›
Obraz matki skoncentrowanej na nieistniejącym defekcie wyglądu dziecka (urojona „trupia bladość” wobec prawidłowego wyniku badania), domagającej się działań KOSMETYCZNYCH (róż na policzki), a nie medycznej diagnozy i leczenia, odpowiada dysmorfofobii przeniesionej (by proxy) — zafiksowaniu na rzekomej wadzie wyglądu przeniesionym na dziecko, a nie klasycznemu zespołowi Münchausena przez pełnomocnika, który polega na fabrykowaniu lub wywoływaniu objawów CHOROBY w celu uzyskania opieki medycznej.
Dlaczego nieProgram specjalizacji w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży, CMKP, dysmorfofobia by proxy a zespół Münchausena by proxy — różnicowanie
Draft: claude-sonnet 2026-10-06